Ludzie działają
Oddolna energia istnieje — inicjatywy, sąsiedzi, organizacje.
Co jeśli problemem
nie jest brak
obywatelskiej energii…
…tylko brak narzędzi,
które potrafią ją wesprzeć?
Między mieszkańcami
a systemem
Punkt wyjścia
To nie jest opowieść o braku zaangażowania.
To opowieść o tym, że energia ludzi i możliwości systemu często się
mijają.
Oddolna energia istnieje — inicjatywy, sąsiedzi, organizacje.
Jest gotowość i dobra wola po stronie instytucji.
Brakuje narzędzi dopasowanych do tej energii.
Gdzie dokładnie ten system się zacina?
Wspieranie wspólnoty myli się z kupowaniem usługi.
Małe, oddolne inicjatywy nie mieszczą się w trybie konkursowym.
Aktywni mieszkańcy działają, ale system ich nie „widzi”.
Drobne działania obudowane ciężką biurokracją.
Część obchodzi przepisy, część rezygnuje, część nie wie, że może.
To nie brak energii.
To brak narzędzi.
Skoro wiemy, gdzie pęka — zobaczmy, co można z tym zrobić.
Kierunki zmiany
Z tej debaty wyłaniają się dwie drogi. Obie próbują naprawić
to samo zerwane połączenie.
Co to jest
Fakultatywny mechanizm po stronie gminy, który pozwala wspierać aktywność obywatelską wprost — bez udawania, że to „zlecenie zadania publicznego”.
Czym różni się od dziś
Dziś, by dofinansować oddolne działanie, trzeba je wtłoczyć w konkurs lub tryb zlecania zadania — nawet jeśli to piknik sąsiedzki. Zmiana: osobna, prostsza ścieżka wsparcia.
Co to jest
Istniejący mechanizm przeniesiony z ustawy o pożytku do ustawy samorządowej i ukierunkowany na działania o charakterze lokalnym / rzeczowym.
Czym różni się od dziś
Dziś inicjatywa jest „schowana” w ustawie o pożytku — wiele wydziałów jej nie widzi, większość gmin jej nie realizuje. Zmiana: trafia do ustawy ustrojowej → staje się widoczna.
| Kryterium | Fundusz aktywności lokalnej | Nowa inicjatywa lokalna |
|---|---|---|
| Typ działań | miękkie (festyn, warsztaty, rozwój org.) | rzeczowe / lokalne (nasadzenia, mała infrastruktura) |
| Dla kogo | organizacje + grupy nieformalne | mieszkańcy + wspólnoty |
| Wkład mieszkańców | niekonieczny | kluczowy (praca + zaangażowanie) |
| Gdzie w prawie | nowy mechanizm | przeniesiony do ustawy samorządowej |
Ale żaden z tych kierunków nie jest prosty. Każdy otwiera nowe pytania.
Głosy z sali
Ten projekt przeszedł już przez salę praktyków. Nie zostawili na nim suchej nitki — i dobrze. To nie są wady projektu, tylko napięcia, które ktoś musi świadomie rozstrzygnąć.
Kliknij biegun osi, żeby poznać argument tej strony.
Fakultatywności bronią tu autorzy projektu — obowiązku domaga się sala.
Stanowisko autorów
Przymus nic nie da. Samorząd, który nie chce, i tak znajdzie sposób, żeby nic nie zrobić. Dowód mamy pod ręką: inicjatywa lokalna jest obowiązkowa — i większość gmin jej nie realizuje.
„Budżety obywatelskie wchodziły bez żadnych przepisów (...) i miały się bardzo dobrze, dopóki rady sobie same ustalały reguły gry. W momencie wejścia przepisów system się rozsypał.”
samorządowiec współtworzący projekt
Głos z sali
Fundusz fakultatywny powstanie tam, gdzie i tak już coś się dzieje. Gminy, do których ta reforma jest adresowana, po prostu go nie powołają.
„Jeżeli ktoś ma takie intencje, że chce blokować takie czy inne grupy i będzie szukał argumentów na nie w konkretnych zapisach, to po prostu tego nie wprowadzi. (...) Wadliwe to jest na tym etapie, że to jest możliwość (...) dla samorządu, a nie przymus wprowadzenia czegoś takiego.”
praktyczka współpracująca z organizacjami
„Uchwałę o inicjatywie lokalnej mieliśmy chyba około 2012 (...). Natomiast pustą przez kolejne 6 lat. (...) Mamy taki mechanizm zaplanowany, ale nie zaplanowaliśmy sobie środków, więc jakby nie było realizowane.”
praktyk z miasta na prawach powiatu
Głos z sali
Przy kwocie 3–5 tys. zł koszt kontroli przewyższa ryzyko. A procedury i tak nie gwarantują uczciwości — obudowaliśmy się nimi i nic z tego nie wynika.
„Naprawdę skończymy z tą fikcją fakturowania i bawienia się w rozliczanie pięćdziesięciu złotych.”
praktyk partycypacji
Postulat z sali
Nie używać w ustawie słowa „dotacja”. Zapisać, że samorząd sam określa zasady — wzorem ustawy o sporcie. Wtedy gmina może po prostu kupić rzecz w uproszczonej procedurze, zamiast rozliczać pięćdziesiąt złotych.
Głos z sali
Od urzędu państwo wymaga jawności każdej złotówki. Trudno w tym samym momencie prosić urząd, żeby odpuścił rozliczenie drugiej stronie.
„Dzięki sektorowi Centralny Rejestr Umów wchodzi i urzędy muszą wpisywać wszystkie zakupy od zera, a sektor oczekuje, że urząd będzie wam ufał i od jakiejś kwoty będziecie mogli na oświadczenie się państwo rozliczać. (...) Nie widzicie państwo tu zgrzytu, że zaufanie to jest droga dwukierunkowa?”
urzędniczka dużego miasta
Stanowisko autorów
Grupa nieformalna to zaczątek organizacji. Jeśli wykluczymy organizacje z tego narzędzia, ci sami ludzie złożą wniosek jako „mieszkańcy” — i wrócimy do fikcji, z którą chcemy skończyć.
„Jeżeli powiemy: nie, to nie jest dla organizacji, to ci sami ludzie z organizacji napiszą wniosek na inicjatywę lokalną. (...) To jest właśnie robienie fikcji, zamiast powiedzenia: kochani, zorganizujcie się, będziecie mieli łatwiej i lepiej pisać te wnioski.”
samorządowiec współtworzący projekt
Głos z sali
Organizacje są sprofesjonalizowane. W rywalizacji o punkty i o pulę wygrają z sąsiadami, którzy chcą tylko posadzić drzewka na podwórku.
„Ja na przykład trochę nie widzę miejsca dla takiej nieformalnej grupy dziewczyn (...), z którymi robimy fajne rzeczy, żeby rywalizować teraz o środki, które mają gdzieś zapewnić trwałość NGO.”
praktyczka działająca w grupie nieformalnej
„Łatwiej napisać grupie, NGO-sowi wniosek o inicjatywę lokalną niż mieszkańcowi, takiemu przeciętnemu Kowalskiemu. (...) Brakuje mi właśnie tego podkreślania obywatelskości tego narzędzia.”
urzędniczka dużego miasta
Postulat z sali
Wpisać do ustawy trzy kategorie beneficjentów — mieszkańcy / małe organizacje / duże organizacje. Gmina dowolnie dzieli między nie procenty, ale ma obowiązek uwzględnić każdą. Inaczej samorząd od razu zaprogramuje podział pod tych, których zna i uważa za wiarygodnych.
Stanowisko autorów
Rozdzielenie kończy z udawaniem, że piknik sąsiedzki jest „zadaniem publicznym”. Fundusz bierze działania miękkie, inicjatywa lokalna — rzeczowe.
Głos z sali
Ludzie nie chcą samej łopaty. Chcą posadzić drzewko i zjeść przy tym kiełbaskę. Jeśli ustawa sztywno rozdzieli miękkie od twardego, uchwała gminy już tego nie naprawi — bo nie może być z ustawą sprzeczna.
„Złoży wnioskodawca wniosek o sadzenie drzewek połączone z festynem. No bo takie wnioski mamy, że ludzie po prostu (...) nie tylko łopata, krzaczek, ale chcą też się zintegrować. (...) Jakże go mam zakwalifikować?”
urzędniczka dużego miasta
„(...) czy jest sens tworzyć dwa fundusze odrębne, czy po prostu poszerzyć opis i zrobić taką inicjatywę lokalną. (...) Czy nie lepiej tylko jedno narzędzie, takie stricte obywatelskie?”
urzędniczka dużego miasta
Narzędzie
Odpowiedz na 3 proste pytania o swoje działanie — narzędzie wskaże, który mechanizm pasuje, i pokaże różnicę „dziś vs po zmianie”.
Krok 1 z 3
Krok 2 z 3
Stała usługa i rozwój organizacji to ścieżki dla organizacji pozarządowych.
Krok 3 z 3
Wynik